KURIER PLUS

magazyn historyczno – kulturalny z terenu powiatu brzeskiego

Pieśni i piosenki oazowe

Golgoto, Golgoto, Golgoto…

W tej ciszy przebywam wciąż rad.

W tej ciszy daleki jest świat.

Ty koisz mój ból, usuwasz mój strach,

Gdy widzą Cię Zbawco przez łzy

To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech,

To nie ludzie Cię skrzywdzili, lecz mój grzech,

To nie gwoździe Cię trzymały, lecz mój grzech,  

choć tak dawno to się stało widziałeś mnie.

Golgoto, Golgoto, Golgoto…

Ja widzę Cie Jezu mój tam, Jak wiele masz sińców i ran.  

Miłości twej moc, zawiodła Cię tam

Uwolnić mnie z grzechów i win.  

To nie gwoździe Cię przybiły ….

Golgoto, Golgoto, Golgoto…

Wspominam tak często ten dzień,

Golgotę i słodki jej cień

Gdy przyszłam pod krzyż, z ciężarem mych win,

Uwolnił mnie tam Boży Syn.

To nie gwoździe Cię przybiły….

Chrystusie  

Jeszcze się kiedyś rozsmucę,

Jeszcze do Ciebie powrócę,

Chrystusie

Jeszcze tak strasznie zapłaczę,

Że przez łzy Ciebie zobaczę,

Chrystusie

I taką wielką żałobą

Będę się żalił przed Tobą,

Chrystusie

Że duch mój przed Tobą klęknie

I wtedy serce mi pęknie,

Chrystusie                                              Julian Tuwim

Wróć, synu wróć…

Pustą, samotną drogą, z sercem ciężkim od win

I ze spuszczoną głową, szedł marnotrawny syn.


Wróć, synu, wróć z daleka.

Wróć, synu, wróć! Ojciec czeka!


I wychodzi na drogę i wygląda stęskniony,  

Czy nie wracasz do domu?

Tyle razy odchodzisz i powracasz skruszony,

A on zawsze dla ciebie ma otwarte ramiona.


Wróć, synu, wróć…


Roztrwoniłeś swą miłość, z pustym sercem powracasz.

A on ciebie przygarnia, przebacza.

I wychodzi naprzeciw Ojca serce zbolałe,

Wreszcie, synu, wróciłeś, tak czekałem…


Wróć, synu, wróć…

Wróć, jeszcze czas, nie zwlekaj.

Jak długo jeszcze każesz czekać?

Mój Mistrzu

On szedł w spiekocie dnia i szarym pyle dróg

A idąc uczył kochać i przebaczać.

On z celnikami jadł, On nie znał, kto to wróg.

Pochylał się nad tyki, którzy płaczą .

Refren:

Mój Mistrzu,przede mną droga,  

którą przebyć muszę tak jak Ty,

Mój Mistrzu, wokoło ludzie

Których kochać trzeba tak jak Ty

Mój Mistrzu, nie łatwo cudzy ciężar

Wziąć w ramiona tak jak ty,

Mój Mistrzu, poniosę wszystko,

Jeśli będziesz ze mną zawsze Ty.

O przyjął wdowi grosz i Magdaleny łzy,

Bo wiedział, co to kochać i przebaczać,

I późna nocą On do Nikodema rzekł,

Że prawdy trzeba pragnąć, trzeba szukać.

Mój Mistrzu…

Idziemy w skwarze dnia i szarym pyle dróg.

A On nas uczy kochać i przebaczać.

I z celnikami siąść, zapomnieć, kto to wróg,

Pochylać się nad tymi, którzy płaczą.

Mój Mistrzu…

Liczę na Ciebie Ojcze

Zbyt dobrze wiem, kim jestem,

– pyłkiem i liściem na wietrze,

I wiem kim jesteś Ty Wielki Boże,

Więc wołam w dzień i w noc:

Refren:

Liczę na Ciebie Ojcze,

Liczę na miłość Twą,

Liczę na Ciebie Ojcze,

Na Twą Ojcowską dłoń.

Liczą na Ciebie Ojcze

Liczę na każdy dzień,

Liczę na Ciebie, ufam Tobie

I nie zawiodę się.

Liczę na Ciebie , ufam Tobie

I nie zawiodę się.  

Chciałbym jak iskierka

świat cały sobą zapalić,

chciałbym sercem dosięgnąć nieba,

więc wołam w dzień i w noc:

Liczę na Ciebie Ojcze…

Będziemy zawsze razem,

Będziemy zawsze blisko,

Z Tobą mój Panie osiągnę wszystko,

Zdobędę cały świat.

Liczę na Ciebie Ojcze…

Kochać, to znaczy powstawać

Ciągle zaczynam od nowa,

choć czasem w drodze upadam.

Wciąż jednak słyszę te słowa:

Kochać to znaczy powstawać.

Chciałem Ci w chwilach uniesień

Życie poświęcić bez reszty,

Spójrz, moje ręce są puste,

Stoję ubogi ja grzesznik.

Przyjm jednak ma miłość, Panie,

Weź serce me jakie jest.

Teraz już wiem, jak Cię kochać.

Przyjm moje teraz o Paie,

Dziś rozpoczynam od nowa,

Bo kochać to znaczy powstawać.

Kochać to znaczy powstawać.  

Jestem jak dziecko bezradny,

Póki mnie ktoś nie podniesie.

Znów wraca uśmiech na twarzy,

Gdy mnie twa miłość rozgrzeszy.

Wiem, że wystarczy Ci Panie,

Dobra, choć słaba ma wola,

Z Tobą mój duch nie ustanie,

Z Tobą wszystkiemu podołam.

Szukam codziennie Twej Twarzy,

Wracam w tę noc pod Twój dach.

Teraz już wiem jak Cie kochać…

O Boże…

Kiedy w jasną, spokojną, cichą noc

Spoglądam na niebo pełne gwiazd.

Wtedy myślę czy życie to ma sens

I wołam do Ciebie Ojcze nasz.

Refren:

O Boże, o Boże, Panie mój

Nie pamiętaj, że czasem było źle,

Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój

I, że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.  

Kiedy w życiu tak pełnym rozczarowań

Przez grzechów kamienie potknę się,

Kiedy spokój utonie w fali knowań

Każdym drżeniem mej duszy wołam Cię.

O Boże…

Życie ludzkie przebiega krętą drogą

Hen w górze cel tej wędrówki tkwi

I choć czasem sił braknie moim nogom,

To ja dojdę, bo zawsze ufam Ci.

O Boże…

Barka


Pan kiedyś stanął nad brzegiem

Szukał ludzi gotowych pójść za Nim,

By łowić serca słów Bożych Prawdą.

Refren:

O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś

Twoje usta dziś wyrzekły me imię,

Swoją barkę pozostawiam nad brzegu,

Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.

Jestem ubogim człowiekiem,

Moim skarbem są ręce gotowe,

Do pracy z Tobą i czyste serce.

O Panie…

Ty potrzebujesz mych dłoni,

Mego serca młodego zapałem,

Mych kropli potu i samotności.

O Panie…

Dziś wyjedziemy już razem,

Łowić serca na morzach dusz ludzkich

Twej Prawdy siecią i Słowem Życia.

O Panie…

Pewnej nocy


Pewnej nocy łzy z oczu mych

Otarł dłonią swą Jezus

I powiedział mi nie martw się,

Jam przy Tobie jest wciąż.

Potem spojrzał na grzeszny świat,

Pogrążony w ciemności,

I zwracając się do mnie

Pełen smutku tak rzekł:


Powiedz ludziom, że kocham ich,

Że się o nich wciąż troszczę,

Chociaż zeszli już z moich dróg,

Powiedz, że szukam ich.  


Gdy na krzyżu Golgoty

Za nich życie oddałem,

Umierałem za wszystkich,

Aby każdy mógł żyć.


Powiedz ludziom, że kocham ich…


Nie zapomnę tej chwili,

Gdy mnie spotkał mój Jezus,

Kiedyś byłem jak ślepy ,

On przywrócił mi wzrok.


Powiedz ludziom, że kocham ich…

Przyjdź do mnie Panie


Czekam na Ciebie, dobry Boże,

Przyjdź do mnie, Panie, pośpiesz się.

Niechaj mi łaska Twa pomoże.

Chcę czystym sercem przyjąć Cię.

Przyjdź do mnie, Panie.

Mój dobry Boże

Przyjdź i nie spóźniaj się.

Przyjdź do mnie Panie

Przyjdź z łaską swoją  

Przyjdź i nie spóźniaj się.

Wśród licznych trosk i niepokojów,

Kiedy już sił nie starcza nam.

Karmisz nas Panie swoim Ciałem

Tys nasza moc, nasz Bóg i Pan.

Przyjdź do mnie, Panie.

Zagubiony ślad


Gdzie Ty jesteś, gdzie Cię szukać?

Zagubiłem gdzieś Twój ślad.

Odtąd smutek i samotność

rzeźbią życia mego kształt


To matka mi powiedziała, że Cie w niebie szukać mam,

To ona mi pokazała, jak do Ciebie dotrzeć tam.


Gdzie Ty jesteś…

O Tobie mi powiedziały smukłe drzewa, polny kwiat.

I z Tobą się spotykałem podziwiając piękny świat.


Gdzie ty jesteś, gdzie Cię szukać?

Zagubiłem gdzieś Twój ślad

Może kiedyś znów odnajdę  

szczęście moich dawnych lat.  

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *