W służbie etosu Armii Krajowej

Koło w Brzegu

Weź udział w służbie etosu Armii Krajowej, bowiem  15.02. w Brzegu będziemy obchodzili 84 rocznicę przemianowania Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową. W tym dniu w Kościele pw. Św. Mikołaja zostanie odprawiona uroczysta Msza św. , bowiem będzie to już także 29 rocznica powołania do życia działającego w mieście  Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

Powstanie koła zapoczątkowała uchwała wydana przez Zarząd Okręgu ŚZŻAK w Opolu 14.02.1997 roku na wniosek Tadeusza Czajkowskiego, żołnierza AK-WiN, Czortkowianina, ale także przez wiele lat brzeżanina, majora w stanie spoczynku.  3 kwietnia 1997 roku rozpoczęło w Brzegu działalność Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

BrzeĹźanie w AK

W działalność koła włączyli się Brzeżanie, którzy byli żołnierzami AK bądź działali w strukturach konspiracyjnych, ale także ich rodziny i znajomi, dla których ideały Armii Krajowej pozostawały wciąż ważne. W skład pierwszego zarządu weszli wtedy, poza Tadeuszem Czajkowskim(prezesem)  także wiceprezesem Zygmunt Cmak, Jan Andros skarbnik, Ludwika Dempniak sekretarz oraz Zdzisław Czepułkowski (przewodniczący Komisji Rewizyjnej) .

Sztandar

Sześć miesięcy później 11 listopada 1997 roku na dziedzińcu brzeskiego zamku ks. kardynał Henryk Gulbinowicz poświęcił sztandar brzeskiego koła. Rodzicami chrzestnymi sztandaru zostali por. Anna Korzyńska i por. Zygmunt Cmak. Projektantem sztandaru był prezes brzeskiego koła, a wykonawcą zakład Danuty Śnieżek z Opola. Na górnej części drzewca sztandaru umieszczonych zostało 17 pamiątkowych gwoździ honorujących tych wszystkich, którzy wspierali ufundowanie sztandaru.

Niemiecki obĂłz pracy

Pierwszą waĹźną inicjatywą Koła było uroczyste odsłonięcie i poświęcenie obelisku 11 listopada 1998, poświęconego pamięci więźniĂłw niemieckiego obozu pracy Brieg – Pampitz, w tym  Ĺźołnierzy Armii Krajowej.

Monument pomordowanym na Kresach

Niespełna rok później 29 sierpnia 1999 roku na cmentarzu komunalnym w Brzegu przy ul. Starobrzeskiej został odsłonięty monument, którego projektantem był też inż. Tadeusz Czajkowski. Przy współpracy z oddziałem Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich w Brzegu, ale także Zarządem Opolskiego Okręgu ŚZŻAK. Monument powstał ku czci Polaków pomordowanych na Wschodzie. Inskrypcja na monumencie brzmi: ”W hołdzie Polakom pomordowanym na Kresach Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich OUN i UPA w latach 1939-1946.

Harcmistrzowi Wincentemu Musze

W 2000 roku wspólnie z ZHP w Brzegu został odsłonięty obelisk poświęcony Wincentemu Musze wybitnemu Brzeżaninowi i zasłużonemu działaczowi harcerskiemu, komendantowi Szarych Szeregów w Krakowie działaczowi WiN-u.

Pamiątkowe tablice

Brzeskie Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej przyczyniło się też do przygotowania i odsłonięcia 3 pamiątkowych tablic w brzeskich kościołach. Pierwszą odsłonięto 11 listopada 2000 roku w kościele Św. Mikołaja z napisem: “W hołdzie żołnierzom Armii Krajowej walczącym z okupantem hitlerowskim i sowieckim o niepodległość Polski”.

Na prośbę Związku Sybiraków zarząd brzeskiego koła ŚZŻAK włączył się także w wykonanie  tablicy pamiątkowej poświęconej pamięci deportowanych na Sybir i odsłoniętej w lutym 2001 r. również w kościele św. Mikołaja. W tym roku już po raz kolejny brzeskie koło ŚZŻAK upamiętni też wspólnie z działającym w mieście Związkiem Sybiraków 86 rocznicę deportacji Polaków na Sybir.

Pomnik żołnierzom niepodległościowego podziemia

Jedną z ważniejszych inicjatyw brzeskich Akowców było zaangażowanie się prezesa T. Czajkowskiego w projekt budowy pomnika żołnierzom zbrojnego podziemia niepodległościowego  związanym z II konspiracją, którego odsłonięcie odbyło się  w grudniu 2006 roku.

Z okazji 10- lecia istnienia ŚZZAK koła w Brzegu została przygotowana wystawa edukacyjno-historyczna: Żołnierze Polski Walczącej pod patronatem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej we Wrocławiu Delegatura w Opolu Instytutu Pamięci Narodowej.

Po śmierci Tadeusza Czajkowskiego prezesem brzeskiego koła został wybrany porucznik w stanie spoczynku, żołnierz 27 DPAK Roman Domański ps.”Sęp”.

Współpraca z harcerzami

Koło współpracowało i współpracuje nadal z brzeskimi szkołami z I LO im B. Chrobrego i II LO im. Z. Herberta oraz Gimnazjum im JĂłzefa Piłsudskiego w Brzegu, Gminny ZespĂłl Szkół w Skarbimierzu-Osiedle. Cały czas utrzymywana jest współpraca ze środowiskiem harcerzy w Brzegu “Czarnej Trzynastki” i “Zielonej Polany”, ale takĹźe ze środowiskiem Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej

Wykłady w Klubie “Grota”

Od listopada 2007 roku działa też  Klub Historyczny im gen. Stefana Roweckiego Grota, którego przewodniczącym na zebraniu założycielskim został wybrany Wiktor Krzewicki. Klub zajął się popularyzacją historii najnowszej poprzez wykłady historyków, spotkania ze świadkami wydarzeń historycznych, projekcje filmów historycznych i wystawy. Klub powstał w Warszawie w 2002 z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej i Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

W całym kraju, także w Brzegu, powstały oddziały Klubu gen. ”Grota”. Przedstawiciele klubu “Grota uczestniczą  cały czas  w uroczystościach patriotycznych organizowanych przez władze samorządowe.  Także wspólnie ze ŚZŻAK co roku organizują  uroczystości związane z Armią Krajową, Polskim Państwem Podziemnym, ale także z podziemiem niepodległościowym działającym w latach od 1944-1963.

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych

Pierwszy prezes koła ŚZŻAK w Brzegu T. Czajkowski ps. ”Sas”, ”Kotwica” wspólnie z innym członkiem Koła Marianem Bobolewskim żołnierzem AK, a potem NSZ-u  byli jednymi ze współinicjatorów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych obchodzonego co roku 1 marca w rocznicę zamordowania członków IV Zarządu organizacji Wolność i Niezawisłość.

Brzeskie koło cały czas podejmuje inicjatywy związane z upamiętnieniem żołnierzy Armii Krajowej i podziemia niepodległościowego i stara się prowadzić działalność edukacyjną dotyczącą historii najnowszej w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych.

Duch jaki przyświeca naszemu kołu jest wiecznie żywy, a słowa, które widnieją na sztandarze koła ”Bóg Honor Ojczyzna” zobowiązują członków koła do aktywnej działalności patriotycznej, ale także samopomocowej.

W naszej działalności kierujemy się słowami Józefa Piłsudskiego:

”Być zwyciężonym, a nie ulec to zwycięstwo. Zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska”

 

Kontakt z Kołem: Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Koło w Brzegu,

49-300 Brzeg, ul Piastowska 4

wiceprezes ŚZŻAK Brzeg Ireneusz Seliga

Przemysław Stojakowski, uchodźca Armii Andersa

Biografia Przemysława Stojakowskiego to opowieść o losach polskiego dziecka zesłanego do Kazachstanu, uchodźcy Armii Andersa i działacza polonijnego, który przez całe życie pielęgnował pamięć o ojczyźnie.   Jego życiorys to świadectwo niezłomności i patriotyzmu.

Biografia niezwykłego świadka historii

Przemysław Jan Stojakowski urodził się 15 września 1934 roku w Brzeżanach w województwie tarnopolskim. Ojciec  był zawodowym oficerem i  w stopniu porucznika służył w 51 pułku piechoty w Brzeżanach. Matka  Zofia Stojakowska była nauczycielką i uczyła w wiejskiej szkole we wsi Helenków.

Gdy wybuchła wojna w 1939 roku ojciec poszedł na front w składzie 12 Kresowej Dywizji Piechoty. Po klęsce wrześniowej ojciec przedarł się  do Rumunii, a stamtąd do Francji, do nowo tworzącej się Armii Polskiej pod rozkazami gen. Władysława Sikorskiego.

Przemek był małym chłopcem, miał  5 lat, kiedy wraz z matką  w kwietniu 1940 został wywieziony przez Sowietów w głąb Kazachstanu. Po kilkudniowej podróży w bydlęcych wagonach zostali przywiezieni  do miasta Temir w Kazachstanie. Tam wspólnie z innymi Polakami  pracowali na roli. W Temirze  był nieco ponad rok od 1940 roku do czerwca 1941.

W czerwcu 1941, gdy Hitler zaatakował Rosję, wszyscy Polacy zostali ponownie aresztowani i  wywiezieni jeszcze dalej w głąb Kazachstanu, czy porozrzucani po różnych zakątkach Związku Sowieckiego.

– Nasza mała grupa PolakĂłw,  a byli teş  z nami i Ukraińcy, zostaliśmy przewiezieni do kołchozu im. 1 Maja. Tam ponownie wszyscy Polacy wraz z Ukraińcami i Rosjanami zostali wypędzeni do ciężkiej pracy na roli. – wspominał P. Stojakowski.

We wrześniu 1941 rok przyjechał do kołchozu jakiś wyższy oficer NKWD i ogłosił  amnestię. Byliśmy wolni i mogliśmy jechać tam, gdzie kto chciał. Dzięki przedsiębiorczości mojej mamy, udało się nam uciec z tego kołchozu i tymczasowo zamieszkaliśmy w miasteczku Subar-Kuduk, także w Kazachstanie skąd wyjechaliśmy do Uzbekistanu do Jangi Jul.

Kierunek na Bliski WschĂłd

Tam był juĹź sztab Wojska Polskiego. Po kilkudniowym pobycie w JANGI -JUL pod opieką Wojska Polskiego pod dowĂłdztwem gen. Władysława Andersa transportem kolejowym wyjechaliśmy do KRASNOWODZKA- portu nad Morzem Kaspijskim – wspominał.

Po dwudniowej podróży dotarliśmy do portu Pehlewi w Persji (obecnie IRAN). Była właśnie Wielkanoc, gdy stanęliśmy na przyjaznej ziemi perskiej. Był 1942 rok. Gdy schodziliśmy ze statku zauważyłem już naszych polskich żołnierzy uwijających się na plaży, przygotowujących dla nas obóz i rozstawiających namioty. Miałem wtedy 7 lat. Ponieważ od najmłodszych lat byłem wychowywany na tradycjach żołnierskich widok naszych żołnierzy napełniał mnie radością. Nawet do dzisiejszego dnia czuję do naszego wojska sympatię i wdzięczność.

Po kilku tygodniach pobytu w Pehlewi pewnego dnia  zostaliśmy przewiezieni samochodami ciężarowymi do Teheranu i umieszczeni w obozach. Nasza trójka, to jest moja mama, ja i nasza przybrana ciocia zostaliśmy ulokowani w obozie nr 2. Zaraz po naszym przybyciu do obozu zostało zorganizowane polskie szkolnictwo i moja mama wróciła do pracy jako nauczycielka. Ja natomiast dumnie poszedłem pierwszy raz do polskiej szkoły, do 1-ej klasy szkoły powszechnej – opowiadał P. Stojakowski

Iran, Persja i Liban

UchodĹşcy mieszkali w 5 obozach w Teheranie dzisiejszej stolicy Iranu. Obok oświaty powstało harcerstwo. We wrześniu tego samego roku prawie wszystkie dzieci, młodzieĹź gimnazjalna i sieroty (a było ich kilkaset), wraz z personelem nauczycielskim i administracją ewakuowano w głąb Persji do miasta Isfahan. Razem z dziatwą szkolną  ewakuowała się ich trĂłjka (mama, Przemysław i przybrana ciocia – czyli pani, ktĂłra się nim opiekowała, kiedy mama była w pracy.

W Isfahanie ulokowani zostali w prywatnych pałacach bogatych perskich książąt.  Żołnierze Brygady Karpackiej odwiedzali czasami nasze szkoły i wytworzyła się miedzy nami pewna więź przyjaźni.

Po zakończeniu wojny w roku 1945 po cofnięciu uznania naszemu rządowi w Londynie przez naszych pseudo-aliantów, musieliśmy wyjechać z Persji.

Pod koniec 1945 roku został ewakuowany do Libanu, gdzie uchodźcy rozmieszczeni zostali po różnych wioskach arabskich. Zamieszkał z mamą w prywatnych domach. Przemysław miał wtedy już 11 lat i chodził do 5-tej klasy szkoły powszechnej. Wtedy też dowiedział się, że wszystkie osierocone dzieci   ewakuowano do Nowej Zelandii.

W Libanie, gdzie mieszkali do 1948 roku, kontynuował naukę i jako  czternastolatek zdał egzamin do gimnazjum ogólnokształcącego, do którego musiał codziennie dojeżdżać. Tymczasem matka nastoletniego Przemka jako nauczycielka opiekowała się  również męskimi drużynami harcerskimi.

W międzyczasie jeszcze w Persji zmarła przybrana ciocia.

Ewakuacja na ZachĂłd

W roku 1947 przyszło zawiadomienie z Londynu, że wszystkie rodziny wojskowych będą ewakuowane do Wielkiej Brytanii. Zaczęła się więc rejestracja wszystkich Polaków, którzy mieli kogoś w wojsku.

Kiedy Przemysław był na zesłaniu w Kazachstanie, dowiedział się, Ĺźe jego ojciec przedostał się do nowej Armii Polskiej stworzonej przez gen. Władysława Sikorskiego we Francji. Tam został przydzielony do 2-ej Dywizji StrzelcĂłw Pieszych pod dowĂłdztwem gen. Prugara – Ketlinga. Po kapitulacji Francji ojciec Przemysława wraz z całą dywizją przekroczył granice Szwajcarii, gdzie wszyscy zostali internowani.

W roku 1944 na rozkaz Naczelnego wodza zaczęto organizować ucieczki ze Szwajcarii do Wielkiej Brytanii. Mój ojciec znalazł się w Szkocji, gdzie o ile mi wiadomo, służył w zapasowym pułku piechoty.Na tej podstawie mieli  prawo wjechać do Wielkiej Brytanii.

Podróş do Anglii

W styczniu 1948 na samych Trzech Króli nastąpił wyjazd z Libanu. Podróż trwała 2 tygodnie przez Palestynę, Egipt, Morze Śródziemne i  Atlantyk. Przybyli do angielskiego portu SOUTHAMPTON.

Tam oczekiwał  pociąg, który zawiózł nas do obozu przejściowego o nazwie DARLINGWORTH, koło dużego miasta CERENCESTER. W Darlingworth byliśmy 3 tygodnie pod opieką naszego wojska. Po trzech tygodniach podzielili nas na grupy i pociągami  rozwożono do różnych części Wielkiej Brytanii. Grupę, w której byliśmy oboje z matką,  umieszczono w obozie CRASH CAMP. Obóz ten był pod opieką polskich spadochroniarzy.

Działaność o organizacjach polonijnych

W Anglii mieszkał prawie pół wieku i angaĹźował się w działalność m.in. Stowarzyszenia Polskich KombatantĂłw. Przez 20 lat był sekretarzem Związku Polskich Spadochroniarzy w Peterborough,  miejscu jego zamieszkania, a takĹźe jednym z ostatnich miejsc postoju  polskich spadochroniarzy  z Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego w Wielkiej Brytanii, Peterborough – Stamford. I właśnie tam w 1969 roku powstało Koło Polskich Spadochroniarzy, w działalność ktĂłrego  od samego początku zaangaĹźował się Przemysław Stojakowski. Przez 20 lat – od 1984 roku – był sekretarzem koła. W poczcie sztandarowym chodził aĹź do czasu przyjazdu do Polski do Brzegu. W Anglii zaangaĹźował się w działalność   polskiej organizacji  wojskowo – niepodległościowej “Pogoń”. Tam skończył kurs podchorążych i otrzymał awans na podporucznika.

– Za pracę w Kole SPK dostałem Srebrną i Złotą Honorową Odznakę. Za pracę w Kole Polskich Spadochroniarzy otrzymałem Srebrną i Złotą Honorową Odznakę Związku Polskich Spadochroniarzy. Otrzymałem rĂłwnieĹź Brązowy i Srebrny KrzyĹź Zasługi przyznane przez Radę MinistrĂłw Polskiego Rządu na UchodĹşstwie w Londynie.

A Anglii do Brzegu

Po przyjeździe do Brzegu w 2002 roku włączył się m.in.: w działalność Koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, angażował się w działania Klubu Historycznego im. Gen. Stefana Roweckiego “Grota”.

Przemysław Stojakowski zmarł 15 listopada 2020 roku. Niespełna tydzień później  21 listopada w asyście pocztĂłw sztandarowych Światowego Związku Ĺťołnierzy Armii Krajowej  Koła w Brzegu, ale takĹźe pocztĂłw brzeskich harcerzy w tym “Czarnej Trzynastki” i Pocztu Hufca ZHP   został pochowany na cmentarzu komunalnym w Brzegu.

Wiktor Krzewicki