Brzeg niepodległości

W konspiracji

W Brzegu dążenie do niepodległości było szczególnie ważne i nawet symboliczne, gdyż stacjonowało tutaj ponad 15 tysięcy żołnierzy radzieckich, którzy zawsze Polakom, ale także brzeżanom kojarzyli się z tłumieniem niepodległości, a nawet wszelkich jej oznak.

Brzeżanie mimo obcych wojsk  i służby bezpieczeństwa nie porzucali myśli niepodległościowej. W latach pięćdziesiątych działały w brzeskich szkołach średnich młodzieżowe organizacje niepodległościowe, a jeszcze wcześniej w Brzegu i okolicach działały oddziały związane z podziemiem niepodległościowym np z WiN-em, czyli organizacją Wolność i Niezawisłość.

W 1946 Urząd Bezpieczeństwa aresztował członków nielegalnej organizacji niepodległościowej działającej w Brzegu i okolicach pod nazwą „Trzy  Kotwice”. Według dokumentów bezpieki, do których udało nam się dotrzeć,  była to organizacja, której celem było dokonywanie aktów terroru wobec aktywu społecznego oraz  funkcjonariuszy UB i MO.

W tym samym roku w okolicach Grodkowa UB zlikwidowało działającą 8 – osobową grupę żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, której komendantem był Jan Sury. Wszyscy aresztowani zostali skazani na długoletnie więzienie.

W Graczach wpadła działająca na terenie kamieniołomu grupa zbrojna Zielińskiego związana ze „Związkiem Walki Niepodległej”. Pod koniec 1946 roku i na początku 1947 na terenie powiatów Nysa, Niemodlin i Prudnik UB pod nadzorem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego rozbił lokalne struktury WiN-u.

17 stycznia 1947 roku Urząd Bezpieczeństwa zlikwidował Zarząd Powiatowy PSL-u. Działaczom PSL-u został postawiony zarzut współpracy ze zbrojnym podziemiem niepodległościowym.

Także w tym roku członkowie WiN-u zlikwidowali funkcjonariusza KP MO w Brzegu kaprala Pentaka – przynajmniej takie informacje podają dokumenty SB, do których dotarliśmy. Na początku 1948 na terenie wsi Lipowa i Skorogoszcz zostało zatrzymanych 6 osób, które działały w grupie zbrojnej Lisowskiego.

W 1949 Urząd Bezpieczeństwa rozbił 12 osobowy oddział „Konspiracyjnego Wojska Polskiego”, którego żołnierze – to byli akowcy. Oddział działał w okolicach Tułowic i Ligoty Turawskiej.

W połowie 1950 roku na terenie Otmuchowa rozrzucone zostały ulotki WiN-u krytykujące ustrój Polski Ludowej i ZSRR. Także na terenie Namysłowa bezpieka zatrzymała grupę  konspiracyjną, która zamierzała wysadzić w powietrze trybunę 1-majową.

Lata represji

We wrześniu 1952 roku na kilka dni przed wyborami do Sejmu na terenie Brzegu, ale także Lubszy, Michałowic i Pisarzowic pojawiły się ulotki i napisy na murach. W sobotę 11 października 1952 rozwieszone zostały przy ul. Panieńskiej w pobliżu kościoła Podwyższenia Krzyża Świętego, a także przy ul.Chrobrego sześć odezw do robotników. Była to już ostatnia akcja ulotkowa brzeskich licealistów z Organizacji Podziemnej „Walka”. Następnego dnia 12 października 1952 roku funkcjonariusze Powiatowego Urzędu  Bezpieczeństwa zatrzymali trzech członków   młodzieżowej organizacji niepodległościowej Jana Lichorada, Henryka Szymańskiego i Józefa Borsę.

Zatrzymani przez UB zostali posądzeni o działalność, mającą na celu zmianę przemocą ustroju państwa polskiego przez rozpowszechnianie wrogiej propagandy, nawołującej ludność do powstania przeciwko władzy ludowej i ustrojowi ludowemu w Polsce.

Do listopada wszyscy zostali tymczasowo aresztowani. Józef Borsa i J. Lichorad trafili do opolskiego więzienia. Ten ostatni został później przewieziony do zakładu karnego w Sosnowcu. Stamtąd trafił 30 czerwca 1953 roku do więzienia w Jaworznie. Przebywał tu aż do listopada 1956 roku.

Tymczasem na mocy amnestii z listopada 1952 roku 26 maja 1953 roku z więzienia został zwolniony J.Borsa.

Rok później bezpieka wpadła na trop innej niepodległościowej organizacji „Orzeł Wolności”, której celem było dokonywanie zamachów na funkcjonariuszy UB i milicji. Według dokumentów, do których dotarliśmy, członkowie tej organizacji planowali wysadzenie posterunku MO w Lewinie Brzeskim, jednak grupa ta została zlikwidowana. Także w 1953 roku została rozbita działająca w Brzegu komórka WIN-u. W akcji brał udział oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

To tylko niektóre epizody z walki brzeżan o niepodległość w czasie stalinowskim.

Przeciw Sowietom

Październik 1956 roku to czas, kiedy na Węgrzech wybuchło powstanie narodowe przeciwko sowieckiej okupacji. Brzeżanie, którzy doświadczyli szczególnie obecności wojsk sowieckich nie poddawali się, a w tych trudnych chwilach nie pozostali bierni w stosunku do Węgrów. Także w naszym mieście była organizowana pomoc dla węgierskich powstańców. Zorganizowano punkt w Parku Centralnym od strony ul. Piastowskiej, gdzie oddawano krew, a także znoszono tam paczki żywnościowe.

Także w październiku brzeżanie protestowali przeciwko stacjonowaniu wojsk sowieckich w mieście. Wznoszono okrzyki precz z Rokosowskim i Ruskimi. Tłum pomaszerował wówczas pod Czerwone Koszary.

W lutym 1957 roku pięciu mieszkańców powiatu brzeskiego Stanisław Zagrobelny, Piotr Has, Tadeusz Szynkielewski, Józef Kostur i Tadeusz Steciuk wszyscy w wieku 17 do 18 lat założyli w Żłobiźnie związek, którego celem było  rozbrajanie żołnierzy radzieckich oraz wydawanie ulotek krytykujących ustrój komunistyczny w kraju. Czterej  członkowie związku stanęli w czerwcu 1957 roku przed opolskim sądem i  trafili do więzienia.

Demonstracje i różnego rodzaju protesty  nasiliły się szczególnie w latach osiemdziesiątych,  szczególnie w 1989 roku i trwały z przerwami, aż do wycofania Rosjan z Brzegu.

Znaki i symbole niepodległej

Brzeżanie upominali się także o niepodległość w czasie stanu wojennego uczestnicząc w uroczystych  Mszach Św. za ojczyznę, patriotycznych  koncertach i prelekcjach, z których niewątpliwie największym wydarzeniem była prelekcja poświęcona Józefowi Piłsudskiemu, ale także komendantom Armii Krajowej. Niezależne wykłady w brzeskich kościołach były organizowane przez Duszpasterstwo Ludzi Pracy, a później także przez Bibliotekę Katolicką. Jeden z prelegentów Antoni  Lenkiewicz, który kilka razy miał wykłady z historii najnowszej także w Brzegu, 11 listopada 1985 roku po jednym z wykładów, tym razem w  Kościele przy ul. Kruczej we Wrocławiu został porwany przez funkcjonariuszy SB i przez 9 miesięcy był przetrzymywany w więzieniu.

Jednak po II wojnie najbardziej spontaniczne,  ale jednocześnie największe niezależne obchody świeta niepodleglości odbyły się w związku z 70 rocznicą. W czasie obchodów w Kościele Podwyższenia Krzyża Świętego została wmurowana tablica poświęcona walczącym o niepodległość z wizerunkiem Krzyża Niepodległości. 11 listopada 1988 roku Kościół był wypełniony po brzegi.

Niektórzy z młodych ludzi mieli wpięte orzełki o orłem w koronie, a także znaczki z Piłsudskim.

Wśród zgromadzonych byli harcerze „Czarnej Trzynastki”, którzy pełnili przed tablicą wartę honorową. Zaproszonym gościem  był cichociemny Julian Piotrowski, ps. „Rewera” kawaler orderu Virtuti Militarii, który przyjechał na uroczystość z Wrocławia. Uroczystego poświęcenia tablicy dokonali  ks. Piotr Krzywania opiekun Duszpasterstwa Ludzi Pracy i ks. proboszcz Bolesław Robaczek.

Nie był to jeszcze czas wolnej Polski.  Tłumnie zgormadzeni brzeżanie  na koniec mszy św. zaśpiewali Boże coś Polskę z ostatnim wersem „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie” Całość uroczystości obserwowali i nagrywali nieumundurowani funkcjonariusze MO i SB.

Święto Niepodległości  obchodzone uroczyście w okresie międzywojennym od 1937 roku było świętem państwowym. W czasach komunistycznych  i PRL-u 11 listopada znalazł się na cenzurowanym. Jako święto zostało przywrócone dopiero w 1989 roku.

Do tego czasu (od II wojny światowej ) zgodnie z oficjalną doktryną Polska była niepodległa, natomiast gwarantem jej niepodległości był Związek Radziecki pisał w książce „Polska, komunizm, opozycja” nieżyjący już historyk i publicysta Jakub Karpiński.

Przy okazji warto przypomnieć, że warunkiem niepodległości jest istnienie władz państwowych, ale także ich niezawisłość (suwerenność). Zwykle uważa się, że państwo niepodległe (suwerenne) powinno mieć swobodę decydowania o sojuszach i określenie sojuszów w prawie wewnętrznym utrwala je nadmiernie i z tej racji może być traktowane jako próba zalegalizowania zależności i niesuwereności.

 

Wiktor Krzewicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *