Z nadzieją na Niepodległą

Obchodzimy 163-tą rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego. W tym roku mamy 200 rocznicę urodzin Romualda Traugutta najbardziej znanego przywódcy powstania 1863. Z tej okazji mieszkańcy Wrocławia i pobliskich miast licznie uczestniczyli w obchodach rocznicowych. W kościele pw. św. Elżbiety odprawiona 25 stycznia 2026 została odprawiona uroczysta Msza św. w asyście pocztów sztandarowych. Uroczystość uświetniły sztandary Związku Piłsudczyków Oddział we Wrocławiu, Związku Piłsudczyków RP, Solidarności Walczącej, grup rekonstrukcyjnych oraz pocztów reprezentujących szkoły i stowarzyszenia:

W uroczystości uczestniczyli m.in. przedstawiciele Związku Sybiraków, Towarzystwa Edukacji Historycznej i Patriotycznej Semper Fidelis i Stowarzyszenia Historycznego Gloria Victis Stowarzyszenia Pamięci Zesłańców Sybiru. Wśród obecnych byli też członkowie Klubu Gazety Polskiej we Wrocławiu oraz przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Koła w Brzegu.

Uczestnicy uroczystości licznie zgromadzeni wrocławianie, przedstawiciele władz województwa i samorządowych oraz innych instytucji w asyście orkiestry wojskowej i kompani honorowej Wojska Polskiego przeszli pod Uniwersytet Wrocławski.

Dalsze uroczystości odbyły się pod tablicą upamiętniającą 12 powstańców styczniowych, którzy zginęli w czasie insurekcji 1863 roku. Wśród przybywających spoza kordonów zaborczych powstańców znaleźli się także polscy studenci Uniwersytetu Wrocławskiego. Było ich kilkudziesięciu, a 12 z nich poległo. Byli to: Ignacy Gosk, Zygmunt Kucharski, Karol Liebelt, Nikodem Maryański, Celestyn Milewski, Wacław Neustuppe, Artakserkses Pągowski, Ignacy Plewiński, Lucjan Smyt, Franciszek Szrajer, Kazimierz Unrug i Kazimierz Zimmerman. Od 63 lat ich pamięć uwiecznia tablica wmurowana w ścianę gmachu głównego uczelni w setną rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego.

Wojskowa asysta

Delegacje poszczególnych środowisk złożyły wiązanki biało-czerwonych kwiatów. Uroczystość na placu Uniwersyteckim rozpoczęła się od odśpiewania hymnu narodowego. Przed tablicą była pełniona asysta wojskowa wystawiona przez 10 Wrocławską Brygadę Łączności.

W wystąpieniach w czasie uroczystości ks. dr Adam Szpotański przestrzegał przed podziałami społecznymi w Polsce. One, jak mówił, prawie zawsze prowadziły do utraty niepodległości.

Przed tablicą upamiętniającą 12 poległych insurgentów profesor Krzysztof Rozpondek prezes wrocławskiego Związku Piłsudczyków przypomniał historię obchodów w czasie kolejnych rocznic, a swoje wystąpienie zakończył powstańczym zawołaniem: Boże zbaw Polskę.

O bohaterstwie powstańców

wspominał  Robert Olkiewicz rektor Uniwersytetu Wrocławskiego.  Walkę powstańców i jej ponadczasowość przypomniał Kamil Dworaczek dyrektor wrocławskiego Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.

Damian Mrozek ze Związku Piłsudczyków RP Oddział Psie Pole przypomniał związki powstańców z Wrocławiem. Dzieci i wnuki powstańców kontynuowały ich tradycję oraz walkę o niepodległość już w XX wieku w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. W czasie uroczystości osobom najbardziej zaangażowanym w popularyzację historii i działalność patriotyczną zostały wręczone medal i pamiątkowe ryngrafy.

Oryginalne pamiątki

Uroczystościom towarzyszyła ekspozycja oryginalnych pamiątek.  Biżuteria, krzyżyki, broszki oraz różne przypinki z czasów powstania i okresu poprzedzającego wybuch styczniowej insurekcji. Wystawę przygotowało Stowarzyszenie Wrocławskich Kolekcjonerów. Wydarzenie zostało zorganizowane przez wrocławski oddział IPN i Związek Piłsudczyków na czele z prezesem prof. Krzysztofem Rozpondkiem.

Warto przypomnieć, że Marian Langiewicz jeden z przywódców powstania studiował na Uniwersytecie Wrocławskim. Poeta i publicysta epoki pozytywizmu Adam Asnyk, członek władz powstańczych w 1863 roku   jeszcze przed wybuchem powstania mieszkał przez niespełna rok we Wrocławiu. Działał on w działającym na Uniwersytecie Towarzystwie Literacko -Słowiańskim. W 1871 r. powstał utwór “Miejmy nadzieję”, który nawet po upadku powstania miał dawać Polakom nadzieję na odzyskanie niepodległości.

Bilans zmagań

Podczas Powstania Styczniowego w ponad 1200 potyczkach i bitwach poległo blisko 20 tys. powstańcĂłw. Ponad 40 tys. objęły wyroki śmierci i więzienia. Około 10 tys. bojownikĂłw zdołało przedostać się poza granice Imperium Rosyjskiego i uniknąć kaĹşni. Stracenia, zesłania na Syberię i konfiskaty majątkĂłw dotknęły nie tylko szlachtę stanowiąca przez wieki “narĂłd polityczny”.   Przedstawiciele pozostałych stanĂłw społecznych rozpoczynały swoją drogę ku pełnej świadomości narodowej i obywatelskiej. To tragiczne wspĂłlne doświadczenie bardzo przyczyniło się do budowy nowoczesnej toĹźsamości narodowej. Ukształtowało patriotyzm kolejnych pokoleń PolakĂłw, ktĂłrzy w 1018 r. zdołali odbudować niepodległe Państwo Polskie. Oficjalnym symbolem powstańcĂłw był herb Rzeczypospolitej Trojga NarodĂłw: Orzeł Korony, Pogoń Litwy i Archanioł Rusi. Reakcją na Powstanie były surowe represje ze strony Rosjan.

Wiktor Krzewicki

Traugutt niezłomny

 

W 200 rocznicę urodzin

Młodość

Dokładnie 200 lat temu 16 stycznia 1826 roku w Szostakowie, około 5 mil od Brześcia Litewskiego w rodzinie Ludwika i Alojzy Trauguttów przyszedł na świat Romuald Traugutt. Po śmierci matki w 1826 roku wychowaniem Romualda zajęła się babka Justyna Błocka, osoba pobożna, miłująca ojczyznę. Jej gawędy historyczne i wycieczka na Bielany do grobu Stanisława Staszica pozostały długo w pamięci Romualda. Kiedy wybuchło powstanie listopadowe chłopiec miał cztery lata i nie wiedział, czym była niepodległość dla Polaków.

Po wstąpieniu w 1836 do gimnazjum w Świsłoczy po raz pierwszy zetknął się z konspiracją i poznał tajniki walki podziemnej. To była szkoła o bogatych tradycjach patriotyczno-narodowych. Tu uczyli się m.in. Wiktor Heltman działacz Towarzystwa Demokratycznego Polskiego, ale także Leon Zienkiewicz literat, a nawet Józef Ignacy Kraszewski twórca wielu powieści historycznych no i późniejszy przywódca Powstania Styczniowego na Białorusi I Litwie Konstanty Kalinowski. Traugutt ukończył gimnazjum w 1842 roku. Jakby zapomniane zostały jego duże zdolności w sztukach plastycznych, o czym mówią pozostałe po nim obrazy olejne i akwarele.

Gimnazjum ukończył z wyróżnieniem odznaczony srebrnym medalem. Znajomość języka francuskiego, niemieckiego i historii, ale także nauk ścisłych nie pozostały bez znaczenia dla kariery politycznej i wojskowej.

Klucz do osobowości

Postawę byłego oficera armii carskiej ukształtował romantyzm polityczny. Należał do tych przywódców narodowych, których darzy się sympatią, ale o których wie się stosunkowo niewiele.

Pozostający do dzisiaj w cieniu historii jest znany jako powstańczy przywódca. W przeciwieństwie do ludzi zafascynowanych ideałami romantycznymi był zawsze taki sam małomówny, sumienny, rozważny i stanowczy. W całym jego obejściu uderzała prostota połączona z serdecznością tak często spotykaną u Litwinów.

Jako polityk nie był wyrafinowany.  Raczej skłaniał się ku chrześcijańskiemu widzeniu świata. Uważał, że polityka powinna współistnieć z etyką, czemu dawał wyraz w działaniu. Niewątpliwie klucz do osobowości faktycznie tkwił w głębokiej wierze w Opatrzność.

Już jako młody chłopiec przywiązywał wielką wagę do wiary katolickiej, która towarzyszyła mu aż do śmierci. W czasie powstania 1863 roku wspierał wszystkich tych księży, którzy czynnie zaangażowali się w walkę o niepodległość ks. Mackiewicza i Stanisława Brzózkę. Wierny Bogu do końca. Świadczą o tym liczne dokumenty, listy i odezwy napisane przez powstańczego przywódcę, gdzie odwołuje się do Opatrzności.

W jednej z nich odezwie noworocznej do ludu 1864 roku napisał:” Weźże się do roboty dziatwo polska, nie leniwo, w Bogu ufając, mężnie i wytrwale sobie poczynając, a Bóg Najwyższy za przyczyną Matki Najświętszej Królowej Polskiej wprędce nas od tej szarańczy moskiewskiej uwolni “. Mimo pobożności nie trafił do zakonu, ale do armii I to carskiej. Jednak dzięki temu doświadczeniu wojskowemu później po wystąpieniu z niej mógł z odpowiednim doświadczeniem walczyć najpierw jako dowódca powstańczy na Kobryńszczyźnie, a później już jako prezes Rządu Narodowego Polskiego, albo jak inni historycy wolą dyktator stanął na czele insurekcji 1863 roku.

Dyplomatyczne zmagania

Zdaniem Traugutta przyszła formą rozstrzygania konfliktów i sporów międzynarodowych będą wspólne kongresy mocarstw. W stosunku do Europy pragnął zachować powagę i godność i nie chciał prosić o pomoc, ale z całym dostojeństwem przedstawiał w salonach dyplomatycznych sytuację Polski pod zaborami.

Prowadził misję dyplomatyczną we Francji. W Paryżu rozmawiał z Drouyunem de Lhuys- ministrem spraw zagranicznych Francji, a także z przedstawicielami polskiej emigracji, m. in księciem Władysławem Czartoryskim, ale również z Cyprianem Kamilem Norwidem.

Dążył do utworzenia tzw. Komitetów Polskich, które miały werbować ochotników i pomagać powstaniu. Miał też zorganizować agencje dyplomatyczne w Hiszpanii i Portugalii. Jego rzecznikami byli pisarze i przywódcy polityczni m. in. Michał Bakunin i Aleksander Hercen.

Jednak, kiedy kontakty z rewolucjonistami rosyjskimi zawiodły nawiązał rozmowy z działaczami węgierskimi i włoskimi. Wspierali go Giuseppe Mazini i Giuseppe Garibaldi, a miał przeciwników wśród Polaków. Najzagorzalszym z nich był Ludwik Mierosławski. Traugutt rozmawiał też z Józefem Ordęgą, którego rząd powstańczy mianował agentem dyplomatycznym w Turynie. Na miesiąc przed aresztowaniem zawarł jeszcze układ z Węgrami.

Protektorów znalazł także w osobach monarchów cesarza Napoleona III i króla szwedzkiego Karola XV, natomiast Rosję, Prusy i Austrię traktował z jednakową wrogością. Dwudziestego dziewiątego października 1863 roku dziękował papieżowi Piusowi IX za publiczne modły za naród polski walczący o wolność i wiarę.

Audiencje u władz francuskich, kontakty polityczne z polskimi emigrantami i pertraktacje w sprawie utworzenia floty powstańczej oraz rozmowy z rewolucjonistami stały się ważną kartą w dyplomacji Traugutta. Nie przesądziły jednak o przyszłości powstania.

Starania o beatyfikację

Legenda Traugutta przetrwała. W miejscu egzekucji członków Rządu Narodowego, któremu przewodniczył Romuald Traugutt stoi krzyż, a w X pawilonie została zrekonstruowana cela Traugutta. Pomniki go upamiętniające powstały jeszcze w międzywojniu w Świsłoczy, gdzie chodził do gimnazjum i w Ciechocinku. Jego wizerunek znalazł się na 10 złotowej monecie, która była w obiegu do czasu wybuchu II wojny, a już po wojnie wizerunek Traugutta widniał na banknocie 20 złotowym będącym w obiegu w latach 1982-1994.

Dyktator Powstania Styczniowego został też kilkakrotnie upamiętniony na znaczkach Poczty Polskiej.

Uroczystości upamiętniające rocznicę Powstania Styczniowego we Wrocławiu

Dwa lata temu w 160 rocznicę śmierci Traugutta nakładem Narodowego Banku Polskiego ukazały się monety kolekcjonerskie srebrna 10 złotówka oraz złote 200 złotych.

Po 140 latach od wybuchu powstania styczniowego, w czasie uroczystości w Cytadeli w 2003 roku obecności prawnuka Romualda Traugutta prymas Józef Glemp przypomniał przywódcę 1863 r. i życzliwie odniósł się do procesu beatyfikacyjnego Traugutta, ale także arcybiskupa Szczęsnego Felińskiego. Wcześniej zwolennikiem wznowienia procesu beatyfikacyjnego był kardynał Stefan Wyszyński.

Warto też przypomnieć, że pierwsze głosy o potrzebie beatyfikacji legendarnego przywódcy 1863 roku pojawiały się jeszcze w okresie międzywojennym. W 2004 roku 2 tysiące osób podpisało się pod petycją o wznowienie działań w kierunku procesu beatyfikacyjnego, do którego na razie nie doszło.  Do dziś nie odnaleziono też grobu Romualda Traugutta.

Wiktor Krzewicki