Małujowice na Szlaku Jakubowym

Pierwotnie jako kościół filialny pod wezwaniem Najświętszej Panny Marii świątynia została wzniesiona przed rokiem 1250, za sprawą przywileju Henryka III i jego syna Henryka IV Probusa. W pierwszej połowie XIV wieku została przebudowana przez właściciela wsi Samboriusa z Ostrzeszowa, który ufundował kaplicę pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła. Stąd pochodzi współczesna nazwa tej wczesnogotyckiej budowli.

Tutejsze zachowane polichromie na ścianach świątyni stanowią prawdziwą atrakcję, bowiem są przykładem średniowiecznej tzw. “Biblii dla Ubogich” – ilustracji opowiadających historię biblijną. Kościół jest budowlą jednonawową z usytuowaną od zachodu nadbudowaną wieżą z XV wieku, a po bokach są dwie przybudĂłwki. Przebudowa zachodniej części zmniejszyła nawę, tworząc jej kosztem wieżę zwieńczoną murowanym hełmem, pod ktĂłrą mieści się przedsionek. Ma charakter orientalny. Prostokątne prezbiterium  znajdujące się od wschodu nakryte jest sklepieniem krzyĹźowo – Ĺźebrowym, wspartym na słuĹźkach o kapitelach ozdobionych motywem roślinnym. Nawa nakryta była stropem drewnianym o formie łukowej, na co wskazują zachowane malowidła.

” W listopadzie 1946 roku celebrowałem ostatnią mszę w tutejszym kościele, ktĂłry przez 17 lat przyrĂłsł mi do serca…” pisał  ostatni ewangelicki pastor Schmidt von Puskas, ktĂłry opuścił Małujowice wraz z transportem mieszkańcĂłw i wyjechał do Niemiec, po wielu latach publikując w  “Neue Brieger Zeitung” swoją  historię.

Swoją historię mają takĹźe powojenni mieszkańcy miejscowości, ktĂłrzy przybyli tu z KresĂłw Wschodnich Rzeczypospolitej. Z Podola z przedwojennego kurortu w Zaleszczykach nad Dniestrem pochodziła jedna z najstarszych mieszkanek Halina Zakrzewska, ktĂłra doĹźyła właśnie tu swoje 100 – letnie urodziny.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Nad stawem w Brzezinie

Uchwyciliśmy rodzinę łabędzią w pięknym naturalnym środowisku przyrodniczym. Upalny letni dzień czerwcowy (2008 r.) sprawił, że z wielką przyjemnością patrzyliśmy na te piękne ptaki. Rodzice żerowali, młode kąpały się ze spokojem czyszcząc piórka w małym stawie na obrzeżu wsi Brzezina. Niezagospodarowany wówczas jeszcze staw wabił do siebie nie tylko ptaki.

Hołd żołnierzom legendarnego „Bartka”

       Wciąż trwa identyfikacja szczątkĂłw około 30 partyzantĂłw ze Zgrupowania kapitana Henryka Flamego “Bartka”. Tymczasem miejsce gdzie zostali zamordowani partyzanci Narodowych Sił Zbrojnych  od 3 września 2016 jest Miejscem Pamięci Narodowej. W przyszłości ma tutaj stanąć pomnik.

Wiosną ubiegłego roku ekipa archeologów, lekarzy medycyny sądowej, historyków IPN-i żołnierzy z brzeskiej jednostki i wolontariuszy pod kierownictwem dr hab. Krzysztofa Szwagrzyka odkryła  szczątki ludzkie, ale także orzełki, ryngrafy,  krzyż harcerski a nawet pistolet. Według historyków IPN-u tu właśnie zostali zamordowani partyzanci  „Bartka”.

W kwietniu minie rok od czasu, kiedy po raz pierwszy przyjechały na miejsce ubeckiej zbrodni rodziny pomordowanych partyzantĂłw. Wtedy w Chróścinie Nyskiej odprawiona została  uroczysta Msza św. w asyście pocztĂłw sztandarowych m. in. Narodowych Sił Zbrojnych z Podbeskidzia, harcerzy Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej z Opolszczyzny. Przedstawiciele rodzin, historycy, pasjonaci historii  i przedstawiciele mediĂłw udali się na polanę śmierci, gdzie jeszcze trwały ekshumacje. Widok był poraĹźający w dołach było pełno ludzkich kości, fragmenty szkieletĂłw, czaszki. Potem była modlitwa za poległych. Zapłonęły świece i znicze, a pod leśnym pniem złoĹźono wiązanki biało – czerwonych kwiatĂłw.

Jesienią 2016 roku kilkaset osób z całej Polski przybyłych na poniemieckie lotnisko w obecności kompanii honorowej 1 Pułku Saperów im. T. Kościuszki z Brzegu, kilkudziesięciu harcerzy z  Brzegu i Grodkowa, strzelców i grup rekonstrukcyjnych NSZ-u uczcili zamordowanych we wrześniu 1946 przez komunistyczną bezpiekę i NKWD 30 partyzantów z oddziału kpt. Henryka Flamego ”Bartka”.

Uroczystości z 3 września 2016 roku odbyły się pod patronatem honorowym prezydenta RP i Wojewody Opolskiego . Organizatorami były władze samorządowe Grodkowa i Skoroszyc.  Wśród zaproszonych gości byli przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Ordynariatu Polowego, Marszałka Województwa Opolskiego samorządowcy, ale przede wszystkim mieszkańcy Śląska, Podbeskidzia i Śląska Cieszyńskiego, gdzie zaraz po II wojnie aktywnie działał oddział ”Bartka”.

Po mszy św. i apelu w intencji pomordowanych żołnierzy NSZ-u  i AK uczestnicy  z licznymi pocztami sztandarowymi przeszli na polanę śmierci. Tam pod krzyżem   delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów. Wśród zebranych była rodzina Golców. Łukasz Golec zagrał na trąbce ”Ciszę”, którą poświęcił zamordowanej prawdopodobnie właśnie tu jego cioci Stanisławie Golec ”Guście” wówczas osiemnastoletniej dziewczynie.

Wcześniej żołnierze z brzeskiej jednostki oddali 3 salwy honorowe. W niebo odleciało 30 gołębi, które symbolizowały zamordowanych  partyzantów kpt. „Bartka”. Na polu śmierci które pokrywała wielka biało czerwona flaga z palących się zniczy pod brzozowymi krzyżami przedstawiciele rodzin położyli zdjęcia z wizerunkami bliskich wówczas zabitych o świcie.

Wiosną ubiegłego roku ekipa archeologów, lekarzy medycyny sądowej, historyków IPN-i żołnierzy z brzeskiej jednostki i wolontariuszy pod kierownictwem dr hab. Krzysztofa Szwagrzyka odkryła  szczątki ludzkie, ale także orzełki, ryngrafy,  krzyż harcerski a nawet pistolet. Według historyków IPN-u tu właśnie zostali zamordowani partyzanci  „Bartka”. Instytutu Pamięci Narodowej zapewnia , że poszukiwania będą trwały nadal, aż do czasu, kiedy będzie można zorganizować uroczysty pochówek  niezłomnych ze zgrupowania  „Bartka”.

Przypomnijmy

Masowe represje wobec Akowców i NSZ-owców doprowadziły do masowych ucieczek  do lasu, do partyzantki. Wiosną 1945 roku oddziały NSZ-u zaktywizowały się na Podbeskidziu. Wśród nich był legendarny oddział „Bartka”. W skład podbeskidzkiego  zgrupowania NSZ-u wchodziło kilkanaście działających grup zbrojnych. Służyło w nich około 400 żołnierzy. W latach 1945-1947 grupy te stoczyły ponad dwieście walk i potyczek z UB, MO i KBW oraz przeprowadziły wiele udanych akcji likwidacyjnych najaktywniejszych funkcjonariuszy komunistycznych władz bezpieczeństwa.

We wrześniu 1946 partyzanci od Bartka dowiedzieli się, że mogą zostać przerzuceni  z Podbeskidzia na Zachód do amerykańskiej strefy, aby tam rozpocząć nowe życie. Zorganizowane zostały 3 transporty. Do dzisiaj nie udało się dokładnie ustalić ilu partyzantów w czasie tej akcji trafiło na Opolszczyznę. Badacze z IPN-u uważają, że mogło to być nawet 200 osób. Tomasz Greniuch, autor książki „Król Podbeskidzia. Biografia kpt. Henryka Flame „Bartka”  uważa, że wyjechały  3 transporty między 5 a 25 września 1946 roku zabierając ponad 200 ludzi.

Zamiast na Zachód Europy trafili na początku września na poniemieckie lotnisko w pobliżu Starego Grodkowa, gdzie zostali wymordowani. Ostatnią noc spędzili w baraku na lotnisku, który został nad ranem wysadzony w powietrze, a tych, którzy przeżyli funkcjonariusze UB i NKWD zastrzelili. Akcja okazała się ubecką prowokacją wymierzoną przeciwko Narodowym Siłom Zbrojnym.

Oddział  Instytut Pamięci Narodowej w Katowicach ustalił, że 69 żołnierzy z formacji „Bartka” miało zostać zastrzelonych strzałem w tył głowy w jednej  z miejscowości Opolszczyzny, której dotychczas nie udało się ustalić. Następnych co najmniej 30-40 żołnierzy miało zostać wysadzonych w powietrze w zaminowanym baraku na terenie starego lotniska w Starym Grodkowie. Innych kilkudziesięciu partyzantów  zostało wysadzonych w powietrze w zaminowanej oborze na terenie miejscowości Barut. Niestety dopóki nie  zakończą się badania genetyczne trudno określić kto faktycznie w którym miejscu zginął. Na razie są to tylko przypuszczenia, aczkolwiek bardzo prawdopodobne.

W powojennej konspiracji niepodległościowej działało nawet do 200 tysięcy osób.

Około 20 tysięcy uczestnikĂłw tej konspiracji walczyło w oddziałach partyzanckich. NajwaĹźniejszymi organizacjami podziemnymi były Zrzeszenie Wolność i Niezawisłość” wywodzące się z Armii Krajowej oraz Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i Narodowe Siły Zbrojne, ale takĹźe Konspiracyjne Wojsko Polskie. W związku z zakrojonymi na bardzo szeroką skalę represjami i potajemnymi egzekucjami tylko niewielu Ĺźołnierzy II konspiracji doĹźyło do pazdziernika 1956 roku a ostatni Ĺźołnierz JĂłzef Franczak ps.”Lalek” został zabity przez bezpiekę w 1963 roku.

Pamięć o “Ĺťołnierzach Wyklętych” zaczęto przywracać  juĹź 2002 roku, dzięki inicjatywie Opolskiego Klubu Myśli Konserwatywnej im. Stanisława Cata Mackiewicza i ludziom skupionym wokół Klubu, czyli Arkadiuszowi Karbowiakowi, Tomaszowi Kwiatkowi i Januszowi Kowalskiemu organizatorowi pierwszej wystawy poświęconej Ĺźołnierzom II konspiracji. JuĹź wtedy w okolicznościowym wydawnictwie związanym z wystawą dotyczącą antykomunistycznego podziemia zbrojnego po1944 roku ukazał się jeden z pierwszych artykułów poświęcony zbrodni dokonaj na partyzantach ze zgrupowania “Bartka” autorstwa historyka A. Karbowiaka obecnie odpowiedzialnemu za budowę Muzeum Ĺťołnierzy Wyklętych w Warszawie.

W otwarciu wystawy w Jezuickim Ośrodku Formacji i Kultury “Xaverianum” uczestniczyli partyzanci AK-WiN Tadeusz Czajkowski ps. “Kotwica” oraz Regina Mac oboje działali w oddziale legendarnego majora Mariana Bernaciaka “Orlika”.

Sejm Rzeczypospolitej uhonorował Żołnierzy Wyklętych ustanawiając 1 marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W tym dniu w 1951 roku wykonano wyroki śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość z jego dowódcą ppłk. Łukaszem Cieplińskim.

Warto pamiętać, Ĺźe  inicjatywa ogĂłlnopolskiego święta wyszła właśnie z Opolszczyzny od Ăłwczesnego wiceprezydenta Opola Arkadiusza Karbowiaka,  ale takĹźe m.in. od nie Ĺźyjących juĹź Ĺźołnierza AK-WiN Tadeusza Czajkowskiego ps. “Kotwica” i NSZ-u Mariana Bobolewskiego ps. “GĂłral” mieszkańcĂłw Brzegu.

Wiktor Krzewicki

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Park Wolności w Brzegu im. J.Peppela

Największym z parków brzeskich jest Park Wolności zajmujący powierzchnię ponad 66 ha, powstał w pierwszych latach XIX w. Jego założycielem był ówczesny burmistrz Brzegu Julius Peppel.  Rada Miejska  27 kwietnia 2000 r. nadała parkowi imię Juliusa Peppela. Teren parku rozpościera się w kierunku południowo-zachodnim od śródmieścia i sięga aż do wsi Skarbimierz. Kształtem zbliżony jest do trapezu. Od strony północno-zachodniej przylega do podmokłych łąk, które odwadnia rów. Rosną tam olchy czarne i szare, zarośla leszczyny, szkłak pospolity, kalna koralowa i inne. Szerokość parku wynosi około 600 metrów. Występują tam lekkie i średnie gliny powstałe na podłożu gliny morenowej. W odcinku zachodnim parku spotkać można liczne dęby szypułkowe, buki zwyczajne, graby, poklony, gdzieniegdzie lipy drobnolistne i szerokolistne, jesiony wyniosłe, wiązy górskie, klony zwyczajne. Spośród krzewów występują tam: porzeczki alpejskie, dereń jadalny, dereń biały, głogi jednoszyjkowe, suchodrzewy tatarskie, krzewuszki cudowne, głóg długociernisty klon Ginnala, kruszna oraz śnieguliczki białojagodowe.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Kwiaty w przydomowym ogrĂłdku

Rododendrony zachwycają swoją urodą zwłaszcza wtedy, kiedy zaczynają kwitnąć w kwietniu, maju – krzewy posadzone w Ĺźywopłot tworzą prawdziwą barwną kaskadę w czasie kwitnienia. Przycinane zaraz po kwitnieniu przed zimą odrosną. Są osłoną od wiatru, wytrzymałe, lubią kwaśną ziemię. Odpowiednio nawadniane odwdzięcza się wspaniałym wyglądem.

Piękne duże kwiaty bardzo dekoracyjne

PoniĹźej prezentacja botaniczna autorstwa Teresy i Henryka Hadasz – Kwiaty ogrodowe – LewandĂłwka, gospodarstwo Ireny i Romana Gorek

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz