100 lecie Niepodległości – ciekawostki

PowyĹźej wielce oryginalny zapis nutowy “Hymnu narodowego” , eksponat pochodzi z prywatnej kolekcji oraz kilka plakatĂłw pochodzących z wystawy przygotowanej przez Krzysztofa Rozpondka w ramach  “Projektu HISTORIA” -  Fundacji Joanny Lamparskiej na Rzecz Ochrony Dziedzictwa Kulturowego

***

 

Kotyliony z okazji 100 lecia niepodległości wykonali uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Brzegu

 

 

 

***

Chcemy podzielić się ciekawymi linkami do innych stron

http://radio.opole.pl/268,0,fale-niepodleglosci

***

Orzełki i husaria

W setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości

W Muzeum Piastów Śląskich w Brzegu do końca roku można podziwiać zbiory zgromadzone na XX krajowej wystawie kolekcjonerskiej, a są to eksponaty i precjoza niezwykłe związane z walką o niepodległość pochodzące ze zbiorów prywatnych kolekcjonerów z całej Polski .
Wśród eksponatów znalazły się lance z lat 1812-1913, biała broń z okresu walk o niepodległość. Kolejny zbiór jest zatytułowany wskrzesiciele i budowniczowie II Rzeczypospolitej na medalach.”Typy legionowe” czyli kilkadziesiąt fotografii portretowych żołnierzy legionów Polskich m. in. z czasów I wojny światowej to następna kolekcja prezentowana na wystawie. Możemy tu także obejrzeć znaczki poświęcone Józefowi Piłsudskiemu oraz orły czapkowe z lat 1914-1920 i niezwykłą biżuterię patriotyczną z czasów Powstania Styczniowego 1863 roku.
Jednak najbardziej niezwykłym i największym eksponatem prezentowanym na wystawie jest płaskorzeźba z wizerunkiem marszałka Józefa Piłsudskiego z czasów II Rzeczypospolitej pokazana w Polsce po raz pierwszy. Warto dodać ,że pierwsza prezentacja tej płaskorzeźby odbyła się w Paryżu w 1937 roku.
Wystawie przygotowanej przez brzeskie Koło Terenowe Stowarzyszenia Kolekcjonerów we Wrocławiu, a któremu aktualnie przewodniczy Zdzisław Bagiński towarzyszyło wydanie okolicznościowych kart pocztowych z wizerunkiem orła w koronie i marszałka Józefa Piłsudskiego w opracowaniu graficznym Tomasza Kafla. Z tej okazji ukazał się także arkusz znaczków upamiętniających 100 lat niepodległości i XX lat działania Stowarzyszenia Kolekcjonerów w Brzegu, którego inicjatorem i pierwszym prezesem był Tadeusz Sadowiński.
Drugą niezwykłą ekspozycją jest prezentowana na parterze muzeum „Husaria i broń wschodnia”.Zwiedzający mogą obejrzeć m.in. uzbrojenie ciężkiej jazdy konnej polskiej, ale takĹźe broń wschodnią z czasĂłw wojen polsko – tureckich w XVII w. Wystawę jak powiedział nam dyrektor Muzeum PiastĂłw Śląskich Dariusz Byczkowski została udostępniona bezpłatnie i moĹźna będzie ją zwiedzać do końca roku Potem wystawa będzie pokazywana poza granicami kraju w kilki znanych muzeach Zachodniej Europy. Prezentowane eksponaty z ekspozycji zatytułowanej „Brzeg dla Niepodległej” tak i z wystawy „Husaria i broń wschodnia” pochodzą ze zbiorĂłw prywatnych.

Brzeg niepodległości

W konspiracji

W Brzegu dążenie do niepodległości było szczególnie ważne i nawet symboliczne, gdyż stacjonowało tutaj ponad 15 tysięcy żołnierzy radzieckich, którzy zawsze Polakom, ale także brzeżanom kojarzyli się z tłumieniem niepodległości, a nawet wszelkich jej oznak.

Brzeżanie mimo obcych wojsk  i służby bezpieczeństwa nie porzucali myśli niepodległościowej. W latach pięćdziesiątych działały w brzeskich szkołach średnich młodzieżowe organizacje niepodległościowe, a jeszcze wcześniej w Brzegu i okolicach działały oddziały związane z podziemiem niepodległościowym np z WiN-em, czyli organizacją Wolność i Niezawisłość.

W 1946 Urząd Bezpieczeństwa aresztował członkĂłw nielegalnej organizacji niepodległościowej działającej w Brzegu i okolicach pod nazwą “Trzy  Kotwice”. Według dokumentĂłw bezpieki, do ktĂłrych udało nam się dotrzeć,  była to organizacja, ktĂłrej celem było dokonywanie aktĂłw terroru wobec aktywu społecznego oraz  funkcjonariuszy UB i MO.

W tym samym roku w okolicach Grodkowa UB zlikwidowało działającą 8 – osobową grupę Ĺźołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, ktĂłrej komendantem był Jan Sury. Wszyscy aresztowani zostali skazani na długoletnie więzienie.

W Graczach wpadła działająca na terenie kamieniołomu grupa zbrojna Zielińskiego związana ze “Związkiem Walki Niepodległej”. Pod koniec 1946 roku i na początku 1947 na terenie powiatĂłw Nysa, Niemodlin i Prudnik UB pod nadzorem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego rozbił lokalne struktury WiN-u.

17 stycznia 1947 roku Urząd Bezpieczeństwa zlikwidował Zarząd Powiatowy PSL-u. Działaczom PSL-u został postawiony zarzut współpracy ze zbrojnym podziemiem niepodległościowym.

TakĹźe w tym roku członkowie WiN-u zlikwidowali funkcjonariusza KP MO w Brzegu kaprala Pentaka – przynajmniej takie informacje podają dokumenty SB, do ktĂłrych dotarliśmy. Na początku 1948 na terenie wsi Lipowa i Skorogoszcz zostało zatrzymanych 6 osĂłb, ktĂłre działały w grupie zbrojnej Lisowskiego.

W 1949 Urząd Bezpieczeństwa rozbił 12 osobowy oddział “Konspiracyjnego Wojska Polskiego”, ktĂłrego Ĺźołnierze – to byli akowcy. Oddział działał w okolicach Tułowic i Ligoty Turawskiej.

W połowie 1950 roku na terenie Otmuchowa rozrzucone zostały ulotki WiN-u krytykujące ustrój Polski Ludowej i ZSRR. Także na terenie Namysłowa bezpieka zatrzymała grupę  konspiracyjną, która zamierzała wysadzić w powietrze trybunę 1-majową.

Lata represji

We wrześniu 1952 roku na kilka dni przed wyborami do Sejmu na terenie Brzegu, ale takĹźe Lubszy, Michałowic i Pisarzowic pojawiły się ulotki i napisy na murach. W sobotę 11 paĹşdziernika 1952 rozwieszone zostały przy ul. Panieńskiej w pobliĹźu kościoła PodwyĹźszenia KrzyĹźa Świętego, a takĹźe przy ul.Chrobrego sześć odezw do robotnikĂłw. Była to juĹź ostatnia akcja ulotkowa brzeskich licealistĂłw z Organizacji Podziemnej “Walka”. Następnego dnia 12 paĹşdziernika 1952 roku funkcjonariusze Powiatowego Urzędu  Bezpieczeństwa zatrzymali trzech członkĂłw   młodzieĹźowej organizacji niepodległościowej Jana Lichorada, Henryka Szymańskiego i JĂłzefa Borsę.

Zatrzymani przez UB zostali posądzeni o działalność, mającą na celu zmianę przemocą ustroju państwa polskiego przez rozpowszechnianie wrogiej propagandy, nawołującej ludność do powstania przeciwko władzy ludowej i ustrojowi ludowemu w Polsce.

Do listopada wszyscy zostali tymczasowo aresztowani. Józef Borsa i J. Lichorad trafili do opolskiego więzienia. Ten ostatni został później przewieziony do zakładu karnego w Sosnowcu. Stamtąd trafił 30 czerwca 1953 roku do więzienia w Jaworznie. Przebywał tu aż do listopada 1956 roku.

Tymczasem na mocy amnestii z listopada 1952 roku 26 maja 1953 roku z więzienia został zwolniony J.Borsa.

Rok później bezpieka wpadła na trop innej niepodległościowej organizacji “Orzeł Wolności”, ktĂłrej celem było dokonywanie zamachĂłw na funkcjonariuszy UB i milicji. Według dokumentĂłw, do ktĂłrych dotarliśmy, członkowie tej organizacji planowali wysadzenie posterunku MO w Lewinie Brzeskim, jednak grupa ta została zlikwidowana. TakĹźe w 1953 roku została rozbita działająca w Brzegu komĂłrka WIN-u. W akcji brał udział oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

To tylko niektóre epizody z walki brzeżan o niepodległość w czasie stalinowskim.

Przeciw Sowietom

Październik 1956 roku to czas, kiedy na Węgrzech wybuchło powstanie narodowe przeciwko sowieckiej okupacji. Brzeżanie, którzy doświadczyli szczególnie obecności wojsk sowieckich nie poddawali się, a w tych trudnych chwilach nie pozostali bierni w stosunku do Węgrów. Także w naszym mieście była organizowana pomoc dla węgierskich powstańców. Zorganizowano punkt w Parku Centralnym od strony ul. Piastowskiej, gdzie oddawano krew, a także znoszono tam paczki żywnościowe.

Także w październiku brzeżanie protestowali przeciwko stacjonowaniu wojsk sowieckich w mieście. Wznoszono okrzyki precz z Rokosowskim i Ruskimi. Tłum pomaszerował wówczas pod Czerwone Koszary.

W lutym 1957 roku pięciu mieszkańców powiatu brzeskiego Stanisław Zagrobelny, Piotr Has, Tadeusz Szynkielewski, Józef Kostur i Tadeusz Steciuk wszyscy w wieku 17 do 18 lat założyli w Żłobiźnie związek, którego celem było  rozbrajanie żołnierzy radzieckich oraz wydawanie ulotek krytykujących ustrój komunistyczny w kraju. Czterej  członkowie związku stanęli w czerwcu 1957 roku przed opolskim sądem i  trafili do więzienia.

Demonstracje i różnego rodzaju protesty  nasiliły się szczególnie w latach osiemdziesiątych,  szczególnie w 1989 roku i trwały z przerwami, aż do wycofania Rosjan z Brzegu.

Znaki i symbole niepodległej

Brzeżanie upominali się także o niepodległość w czasie stanu wojennego uczestnicząc w uroczystych  Mszach Św. za ojczyznę, patriotycznych  koncertach i prelekcjach, z których niewątpliwie największym wydarzeniem była prelekcja poświęcona Józefowi Piłsudskiemu, ale także komendantom Armii Krajowej. Niezależne wykłady w brzeskich kościołach były organizowane przez Duszpasterstwo Ludzi Pracy, a później także przez Bibliotekę Katolicką. Jeden z prelegentów Antoni  Lenkiewicz, który kilka razy miał wykłady z historii najnowszej także w Brzegu, 11 listopada 1985 roku po jednym z wykładów, tym razem w  Kościele przy ul. Kruczej we Wrocławiu został porwany przez funkcjonariuszy SB i przez 9 miesięcy był przetrzymywany w więzieniu.

Jednak po II wojnie najbardziej spontaniczne,  ale jednocześnie największe niezależne obchody świeta niepodleglości odbyły się w związku z 70 rocznicą. W czasie obchodów w Kościele Podwyższenia Krzyża Świętego została wmurowana tablica poświęcona walczącym o niepodległość z wizerunkiem Krzyża Niepodległości. 11 listopada 1988 roku Kościół był wypełniony po brzegi.

Niektórzy z młodych ludzi mieli wpięte orzełki o orłem w koronie, a także znaczki z Piłsudskim.

WśrĂłd zgromadzonych byli harcerze “Czarnej Trzynastki”, ktĂłrzy pełnili przed tablicą wartę honorową. Zaproszonym gościem  był cichociemny Julian Piotrowski, ps. “Rewera” kawaler orderu Virtuti Militarii, ktĂłry przyjechał na uroczystość z Wrocławia. Uroczystego poświęcenia tablicy dokonali  ks. Piotr Krzywania opiekun Duszpasterstwa Ludzi Pracy i ks. proboszcz Bolesław Robaczek.

Nie był to jeszcze czas wolnej Polski.  Tłumnie zgormadzeni brzeĹźanie  na koniec mszy św. zaśpiewali BoĹźe coś Polskę z ostatnim wersem “Ojczyznę wolną racz nam wrĂłcić Panie” Całość uroczystości obserwowali i nagrywali nieumundurowani funkcjonariusze MO i SB.

Święto Niepodległości  obchodzone uroczyście w okresie międzywojennym od 1937 roku było świętem państwowym. W czasach komunistycznych  i PRL-u 11 listopada znalazł się na cenzurowanym. Jako święto zostało przywrócone dopiero w 1989 roku.

Do tego czasu (od II wojny światowej ) zgodnie z oficjalną doktryną Polska była niepodległa, natomiast gwarantem jej niepodległości był Związek Radziecki pisał w książce “Polska, komunizm, opozycja” nieĹźyjący juĹź historyk i publicysta Jakub Karpiński.

Przy okazji warto przypomnieć, że warunkiem niepodległości jest istnienie władz państwowych, ale także ich niezawisłość (suwerenność). Zwykle uważa się, że państwo niepodległe (suwerenne) powinno mieć swobodę decydowania o sojuszach i określenie sojuszów w prawie wewnętrznym utrwala je nadmiernie i z tej racji może być traktowane jako próba zalegalizowania zależności i niesuwereności.

 

Wiktor Krzewicki

Tropikalne, sukulenty & co

OgrĂłd botaniczny Uniwersytetu w Heidelbergu (należącego do jednego z najstarszych w Europie) oferuje zwiedzającym nie tylko bardzo bogaty zbiĂłr rzadkich, ale i egzotycznych  – bo pochodzących z całego świata – roślin zachwycających swoją urodą i zdumiewający swoją róşnorodnością,  takĹźe gromadzi charakterystyczne typy gatunkowe flory europejskiej.  OgrĂłd prowadzi prace badawcze i rĂłwnolegle takĹźe działalność edukacyjną. Nie mniej jest to rĂłwnieĹź fantastyczne miejsce, gdzie moĹźna zwyczajnie odpocząć w międzyczasie zwiedzając atrakcje turystyczne miasta, bowiem zwiedzanie tu jest praktycznie wolne od opłat. W zamian za drobną darowiznę natomiast moĹźna oglądać rośliny w szklarniach i skorzystać z oferowanych gościom sadzonek.

zobacz teş youtu.be

„Białe Wilki” u wrót Brzegu

Harcerze z 1 Maszewskiej Drużyny Harcerskiej działającej w Płocku i okolicach cały czas płyną po  Odrze tratwą motorową do Szczecina.Na swojej trasie mieli też Brzeg, gdzie zatrzymali się na kilka godzin nad kanałem Odry. Spływ rozpocząl się w Gliwicach. Wśród uczestników załogi która dopłynęła 14 lipca do Brzegu był też Grzegorz Pukas wcześniej uczestnik Rejsu Niepodległości.

Przez cały rok przygotowywali tratwę, ktĂłrą teraz płyniemy – mĂłwi organizator przedsięwzięcia Krzysztof Nowacki wieloletni instruktor harcerski Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej i prezes Stowarzyszenia Spoleczno- Kulturalnego „ZrĂłdło” im. Św. Jadwigi KrĂłlowej Polski.

Z okazji spływu hm.Robert Juś zaprojektował też okolicznościowe kartki w ramach specjalnej poczty harcerskiej.Na szlaku wodnym spływu  poza Brzegiem znalazło się jeszcze kilkanaście miast , gdzie zacumuje tratwa harcerzy z ZHR-u m.in. Opole,Wrocław, Głogów i  Cedynia.

Główny pomysłodawca K.Nowacki swój pomysł rzecznych wypraw zaczerpnął z powiedzenia o polskich lotnikach walczących o Anglię, że oni to mogliby polecieć nawet na drzwiach od stodoły, pomyślał to dlaczego my nie możemy na nich popłynąć- pisała prasa o wyczynie harcerzy. Stało się. Pierwsza rzeczna wyprawa ruszyła dokładnie w 95 rocznicę Cudu nad Wisłą w 2015 roku. Przepłynęli wtedy 200 km, Wisłą i Nogatem do Malborka.W następnym roku płynęli znowu Wisłą tym razem do Krakowa na Światowe Dni Młodzieży.Tym razem płyną  Odrą do Szczecina, gdzie mają przybyć już za kilka dni 26 lipca.

Wiktor Krzewicki

Wołyń pamiętamy

Obchody 75 rocznicy mordów dokonanych przez nacjonalistów ukraińskich i UPA

Mieszkańcy Brzegu, rodziny pomordowanych na Wołyniu i w Galicji uczcili pamięć ofiar  ludobójstwa na Kresach uroczyście obchodzili  Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Wołyńskiej i w Galicji Wschodniej.

W specjalnie przygotowanych na tę okazję wypominkach kapłan przypomniał pomordowanych na Kresach, których rodziny i znajomi trafili po wojnie do Brzegu i zamieszkali w mieście i okolicach. Brzeżanie przybyli 8 lipca 2018 na cmentarz przy ul. Starobrzeskiej po uroczystej Mszy św. przeszli pod pomnik pomordowanych na Kresach Polaków. W asyście pocztów sztandarowych delegacje organizacji kombatanckich i kresowych złożyły pod obeliskiem wiązanki biało-czerwonych kwiatów.   Przed pomnikiem pamięci poświęconym poległym na Kresach Polakom zapłonęły znicze.

75 lat temu  11 lipca 1943 miała miejsce kulminacja rzezi dokonywanych na Wołyniu przez nacjonalistĂłw ukraińskich z oddziałów UPA. Szacuje się,  Ĺźe tego dnia zginęło  kilkanaście tysięcy osĂłb, a całe ludobĂłjstwo pochłonęło nawet 150 tysięcy ofiar – głównie PolakĂłw, ale takĹźe ĹťydĂłw, CzechĂłw, Ormian… Ginęli rĂłwnieĹź Ukraińcy, ktĂłrzy w heroicznych aktach starali się chronić tych, ktĂłrym przeznaczona była śmierć. Akcje eksterminacyjne były zorganizowane i wymierzone w bezbronną ludność cywilną. Ginęły kobiety, dzieci i starcy ale rĂłwnieĹź ojcowie rodzin, kapłani. MordĂłw niejednokrotnie dokonywano w kościołach w czasie odprawianych Mszy św.

Przypomnijmy tylko kilka przykładów.11 lipca 1943 do kościoła w Porycku, gdzie odprawiana była Msza św. weszła 20 osobowa grupa nacjonalistów ukraińskich. W ciągu pół godziny zabito ludzi wśród  których były dzieci, kobiety i starcy. Podobne ataki na kościoły przeprowadzano w innych miejscowościach na przykład w Kisielinie. Zabójstw dokonywano z wielkim okrucieństwem. Wsie i osady polskie grabiono i spalono. Po dokonanych masakrach do wsi na furmankach wjeżdżali chłopi z sąsiednich wsi ukraińskich, zabierając całe mienie pozostałe po Polakach. W lipcu 1943 roku banderowcy dokonali napadów na 530 polskich wsi i osad. Wymordowano wówczas 17 tysięcy Polaków, co stanowiło kulminację czystki etnicznej na Wołyniu.

Według szacunków Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów z Wrocławia w 4300 miejscowościach Wołynia, Galicji oraz nadbużańskiego pasa Lubelszczyzny wymordowanych zostało nawet 120 tys. Polaków. Niestety aktualnie wiadomo tylko o 10% miejsc pochówku pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich.

LudobĂłjstwo na Wołyniu i Kresach Południowo – Wschodnich jest sprawą wciąż draĹźliwą w stosunkach polsko- ukraińskich. Świadczyć moĹźe o tym zablokowanie przez władze Ukrainy rozpoczęcia poszukiwań ofiar zbrodni   OUN-UPA przez  Instytut Pamięci Narodowej. Niestety bez wyjaśnienia prawdy o dramacie wołyńskim i zadośćuczynienia prawdziwe porozumienie między Polakami i Ukraińcami pozostanie fikcją.

Wiktor Krzewicki

Zabytki Brzegu

Brzeg

Kościół św. Mikołaja, Zamek Piastów Śląskich, Kaplica św. Jadwigi wraz z sarkofagami, Plac Zamkowy, kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, Ratusz, Rynek, Most Odrzański, Park nad Odrą z Bramą Odrzańską, Gimnazjum Piastowskie, Park Centralny z fontanną.

Galeria zdjęć pochodzi z archiwum Kuriera Brzeskiego z lat 2005-11 wykonane przez M. Przygodę, J.Krzewicką, S.Usiarczyka oraz prezentuje reprodukcje  zabytkowych widokówek z XIX w.

Ponadczasowe rytmy tanga

Ponoć  przed wojną mieliśmy własny styl tanga. MĂłwiło się o “polskim tangu”. NiektĂłrzy jednak twierdzą wprost, Ĺźe to tango na licencji argentyńskiej. Warszawscy kompozytorzy przed wojną komponowali duĹźo czerpiąc inspiracje z dorobku argentyńskiego. Polskiej sympatii do Argentyny i tanga nie da się wytłumaczyć – waĹźne, Ĺźe ona istniała przed wojną, a i w obecnych czasach wydaje się ciągle Ĺźywa. Oto bowiem w Brzegu jest spora grupa sympatykĂłw, ktĂłrzy uczynili juĹź bardzo wiele, by tę tradycję podtrzymać. Stąd niebawem będzie moĹźna pooglądać tancerzy i samemu takĹźe potańczyć:

Organizatorami Festiwalu są: Fundacja Tango-Si – Ewa Maria Sikorska, Andrzej Sikorski, Anna Chojnacka- Komorowska, Urząd Miasta Brzeg oraz Starostwo Powiatowe w Brzegu.

A przed wojną

Kawiarnie, restauracje i knajpy rozbrzmiewały przebojami “Pod modrym niebem Argentyny”, “Florida”, “Carissima”, “Carmencida”. 

Dama z różą w zębach – to tak charakterystyczny obrazek dla polsko-argentyńskich zauroczeń.
Było takĹźe tango apaszowskie i tango salonowe – “Jesienne róşe, róşe słodkie herbaciane”. 

“Ta ostatnia niedziela” Jerzego Petersburskiego z tekstem niezwykle dramatycznym, ktĂłry napisał  Zenon Friedwald – bywała tłem muzycznym wielu dramatĂłw. Było takĹźe tango rosyjskie “Tamara” i podrabiane tango niemieckie – “Tyrolskie tango”. 

Płyty gramofonowe i patefony – nieodzowny sprzęt i obiekt pożądania tamtego czasu. Przypomnijmy tylko tytuły: “Hanko, Szkoda twoich łez”, “Nie kochać w taką noc, to grzech”. “Nie namawiaj, nie ulegnę”, “Ja mam czas, ja poczekam”, “Nie będziesz ty, to będzie inna”, “Pod samowarem”, “Szczęście trzeba rwać jak świeĹźe wiśnie”, “Nasza jest noc i oprĂłcz niej nie mamy nic”. Do tego ostatniego utworu skomponowanego przez Stefanię GĂłrską tekst napisał Julian Tuwim, aczkolwiek ukrywający się pod pseudonimem “Oldlen” . Zresztą ten znakomity polski poeta pisał wiele tekstĂłw, pod ktĂłrymi nie chciał się podpisywać. Jego jeden z nich to np. Schizo Frenik. Ponoć w obiegu było ich kilknanaście. No cóş, poeta kochał kabaret i piosenki, a rozsadzał go temperament i talent, i to z kabaretu utrzymywał powaĹźniejszą twĂłrczość. 

Natomiast Andrzej Włast miał opinię grafomana, ale właśnie spod jego piĂłra wyszły prawdziwe przeboje jak “Francois”, “Ty, miłość i wiosna”, “Jesienne róşe”, “Gdy w ogrodzie botaniczny,” “JuĹź nigdy”, “Szkoda twoich łez”, “Bubliczki, bajadera”, “Przy kominku” . Był zdolnym dziennikarzem i  inteligentnym krytykiem filmowym, Dyrektor “Morskiego Oka” zajmował się impresariatem artystycznym i tworzył liczne programy rewiowe. To właśnie jemu sławę zawdzięczali tacy artyści jak: OrdonĂłwna, Pogorzelska, Ĺťelichowska i Terne, Fogg i Bodo, Sempoliński i Olsza, Ĺťabczyński i Faliszewski.A współcześnie z jego repertuaru “Całuje twoją dłoń, madame…” w niezapomniany sposĂłb wykonywał  ten utwĂłr Piotr Fronczewski. Andrzej Włast był twĂłrcą niezapomnianego i ponadczasowego “Tanga milonga”, ktĂłre cieszyło się międzynarodową sławą i odniosło absolutny sukces rozrywkowy.

Przytoczę tylko kilka nazwisk przedwojennych kompozytorĂłw takich jak: Wars, Gold, Petersburski, Kataszek, Wiehler, Maciejowski, Lewandowski  czy Katasiński, ktĂłrzy komponowali w róşnym stylu,  modne melodyjne walce, zabawne piosenki skrzące się humorem jak np. “Czy pani Marta jest tego warta”, piosenki o Warszawie. 

Zainteresowanych odsyłam do książek Zbigniewa Adrjańskiego, który znakomicie w PRL-u zajmował się historią polskiej piosenki i estrady, dziennikarz i autor piosenek.

Face the Music w Brzegu

XXV Festiwal Piosenki Angielskiej w Brzegu wpisał się już na stałe w krajobraz muzyczny nie tylko miasta, ale i kraju. W tym roku zaprezentowało się 53 wykonawców z całej Polski, a tytuł Grand Prix Festiwalu przypadł Wiktorii Muszyńskiej z Wilkowic. Poza tym jury XXV Festiwalu w składzie Monika Wiśniowska-Basel wokalistka Girls on Fire, ale także laureatka Grand Prix Festiwalu Piosenki Angielskiej, Grzegorz Chojnowski dziennikarz muzyczny i dyrektor Radia Wrocław Kultura, Mariusz Kiljan, aktor, pieśniarz i wykładowca PWST w Krakowie oraz Jarosław Wasik dyrektor Muzeum Polskiej Piosenki w Opolu zdecydowało o przyznaniu 1 nagrody w kategorii dziecięcej  Michałowi Słobodzianowi z Koszalina. Natomiast pierwsze miejsce w kategorii młodzieżowej zajęła Magdalena Mynarska z Góry.

Tegoroczny XXV FPA Face the Music

odbył się 30 kwietnia i 1 maja w ramach Dni Księstwa Brzeskiego.W czasie galowego koncertu XXV PA, który prowadził dziennikarz radiowy  i poeta Tomasz Zacharewicz już poza konkursem wystąpił zespół MR&Mrs, Gwiazdą wieczoru był Grzegorz Hyży.

Warto przypomnieć, Ĺźe to właśnie w Brzegu na Festiwalu Piosenki Angielskiej pierwsze kroki na scenie stawiały Alicja Bachleda – Curuś, Dominika Gawęda,  Paulina Ignasiak czy Juliusz Kamil no i oczywiście Kamil Bednarek. Warto teĹź pamiętać, Ĺźe elementem nadającym prestiĹź festiwalowi jest statuetka z brązu zaprojektowana przez Pawła Szczęśniaka przedstawiająca polską wierzbę przechodzącą w swojej koronie w pięciolinię z kluczem wiolinowym.

O Festiwalu wielokrotnie pisała prasa, informowały też radio i telewizja, a aktualnie jest on popularyzowany m.in. dzięki stronie internetowej Stowarzyszenia www.fpabrzeg.pl.

Głównym pomysłodawcą i inicjatorem festiwalu jest Wojciech Toporowski, obecnie dyrektor artystyczny Festiwalu przez wiele lat uczył j.angielskiego w II Liceum Ogólnokształcącym im.Zbigniewa Herberta.Wspierają go nauczyciele z II LO, a w szczególności Ewa Walkowicz, Dorota Toporowska i Roman Mazurkiewicz. Festiwal, który odbył się po raz pierwszy w 1994 roku i początkowo miał charakter lokalny w ciągu trzech lat przekształcił się w festiwal ogólnopolski.

O randze imprezy niech  świadczy dwukrotne wyróżnienie Stowarzyszenia FPA w ramach Konkursu „Pro Publico Bono” na Najlepszą Obywatelską Inicjatywę Dziesięciolecia III Rzeczypospolitej.

Wspominki przy szydełku

Oto kilka fotek serwetek, które zrobiłam z myślą o dekoracji domowych półek. Wnętrza, gdzie są serwetki sprawiają wrażenie, że inspirujemy się początkiem XX wieku, kiedy to nasze babcie z należytą pieczołowitością same robiły i przechowywały te skarby rękodzieła.

Moja cioteczna babcia Stanisława miała niezwykłe zacięcie do tychże robótek, tak więc z dzieciństwa zapamiętałam jej mieszkanie prawie w całości udekorowane samodzielnie wykonanymi licznymi serwetkami, narzutami, firankami, zazdrostkami i bordiurami.

Kochała się w koronkowych kołnierzykach, letnich rękawiczkach, szalach i narzutach.

Ku mojemu absolutnemu osłupieniu – posługiwała się licznymi technikami. Między innymi były to koronki filetowe, ale o nich napiszę przy najbliĹźszej okazji. Na razie pokaĹźe kilka moich dzieł zrobionych zwyczajnie między czasie – tak po prostu dla relaksu. Czasami trzeba – jak mĂłwią informatycy – zresetować komputer, czyli głowę, a robienie serwetek wspaniale się do tego nadaje!